INSPIRACJE,  wnętrza

Antysmogowe rośliny

Słyszałyście o tym, że NASA prawie 30 lat temu opisała gatunki roślin, które oczyszczają powietrze? Mieszkając kilka lat w Krakowie, poczułam na własnych płucach, co to znaczy zanieczyszczone powietrze. Co do roślin, tak się składa, że wszystko co żywe i zielone zabijam powoli i skutecznie. Ratowałam się zatem oczyszczaczem powietrza ze specjalnymi filtrami. Wydałam na ten przyrząd ostatnie pieniądze, ale było warto – uporczywy, całoroczny kaszel minął. Teraz mieszkam pod Warszawą i podobno tutaj SMOG jest mniejszy (tak twierdzi aplikacja na moim telefonie), co nie zmienia faktu, że chciałabym mieć czyste powietrze chociaż w domu. Oprócz tego, że NASA wyposażyła mnie w ogrodniczą wiedzę, sam temat zrobił się modny. Podążając za trendami, z listą kosmicznie brzmiących nazw kwiatów, pojechałam do centrum ogrodniczego z misją odnalezienia idealnej oczyszczającej rośliny i z nadzieją, że tym razem niczego nie uśmiercę.

Wybrałam się do OBI, a tam ATYSMOGOWE ROŚLINY. Podane na tacy!
Moja skrupulatnie stworzona lista do niczego mi się nie przydała.

Byłam również w HALI KOSZYKI, tam też ANTYSMOGOWE ROŚLINY*

Według badań przeprowadzonych przez NASA, najskuteczniejsze w oczyszczaniu powietrza okazały się dracena odwrócona i chryzantema wielkokwiatowa. Jedna i druga kojarzą mi się z latami 90. i salonem w domu rodzinnym. Z osobistych doświadczeń, zapewniam Was, że obie są naprawdę trudne w utrzymaniu (jak wszystko, co trzeba regularnie podlewać) i omijałam je konsekwentnie w trakcie poszukiwań idealnej oczyszczającej rośliny.

Po długich przemarszach wśród doniczek, odkryłam, że istnieją kwiaty wręcz stworzone dla mnie. Nie potrzebują dużo światła, nie potrzebują częstego podlewania, nie potrzebują mnie w ogóle! Są praktycznie kuloodporne. To WĘŻOWNICE (Sansewieria Gwinejska), potocznie nazywane Językami Teściowej – podobno wystarczy jedna na 10 metrów kwadratowych pomieszczenia. Przywiozłam dwie od razu, po następne wybiorę się po przetestowaniu ich odporności na mój roślinobójczy talent. Trzymajcie kciuki!

To chyba najcichszy i najbardziej dekoracyjny sposób na oczyszczanie powietrza w mieszkaniu, próbowałyście już?

* Źródło zdjęcia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *